niedziela, 8 listopada 2015

Śnieżek walczy o finały

Dziś w Szklarskiej Porębie rozpoczęły się Półfinały Mistrzostw Polski Juniorów w szachach. Zawody potrwają do soboty. 

Zdjęcie ze strony organizatora półfinałów

W grupie chłopców do lat 15 startuje nasz reprezentant Kacper Śnieżek. Do zmagań w tej grupie przystąpiło 37 zawodników, a tylko 10 uzyska prawo gry w przyszłorocznych finałach Mistrzostw Polski Juniorów do lat 16. Dziś reprezentant JKSz-W Jarocin miał bardzo trudne zadanie, bowiem na pierwszym stole zmierzył się czarnymi z najwyżej rozstawionym w turnieju Franciszkiem Serneckim z MUKS MDK Śródmieście Wrocław. Niestety, Kacper nie sprawił niespodzianki i rozpoczął turniej od porażki. Pozostało jednak do rozegrania jeszcze osiem partii i nadal wszystko jest możliwe w walce o awans. Trzymajmy kciuki za Kacpra i życzmy mu powodzenia!
Wyniki grupy C-15.
Transmisja rywalizacji piętnastolatków. 

A w międzyczasie...

A w międzyczasie ukazał się kolejny, już siódmy, tegoroczny numer ogólnopolskiego czasopisma szachowego "Mat". Jak zwykle można w nim znaleźć sporo interesujących artykułów, m. in. kolejny znakomity materiał szkoleniowy arcymistrza Jacka Tomczaka, z którym od pewnego czasu współpracuje nasz Kacper Tomaszewski


Także tym razem w "Macie" znajdą się jarocińskie wątki, ale o tym napiszę wkrótce. Tymczasem zachęcam do zapoznania się z najnowszym "Matem"!

A Tomaszewski zagrał...

Czytelnikom bloga winien jestem obiecane rozwiązanie kombinacji z partii Kacpra Tomaszewskiego, rozegranej przeciwko Piotrowi Musze podczas tegorocznych rozgrywek Ekstraligi Juniorów w Ustroniu. Na to rozwiązanie dałem ponad miesiąc czasu i mam nadzieję, że większość Czytelników znalazła najlepszą kontynuację (bez zaglądania do "Mata"). 
A teraz obiecany komentarz:
K. Tomaszewski - P. Mucha ruch białych
Autor działu "Kombinacje" w "Macie" Adam Bukojemski pod tym zadaniem napisał: "Wystarczy dobrze policzyć". Z pewnością pozycja ta nadaje się do treningu liczenia wariantów. Moim zdaniem ma ona jednak w sobie "coś więcej". Dlatego zastanówmy się chwilę nad przedstawioną sytuacją i ustalmy kilka faktów. 
1. Czarne mają dwa pionki więcej, które jednak wymagają obrony. 
2. Białe natomiast mają dwa gońce, które są aktywniejsze od czarnych skoczków. 
3. Obie strony weszły w bezpośredni kontakt, za pomocą związań
Z wymienionych wyżej elementów wynika, że mamy do czynienia z klasycznym w szachach przypadkiem rywalizacji ducha (inicjatywa) z materią (przewaga materialna w postaci dwóch pionków). W takich wypadkach strona "biedniejsza" musi działać energicznie, a o powodzeniu decydują często niuanse. 
Moim zdaniem o triumfie białych w tej pozycji decydują dwa elementy:
1. Przewaga w rozwoju - wyrażająca się tym, że białe zdążyły włączyć do akcji jedną z wież (Wd1), a czarne żadnej. 
2. Ustawienie hetmanów
Przyznaję się, że podczas śledzenia transmisji "na żywo" zdziwiłem się, gdy zobaczyłem, jak Kacper Tomaszewski wykonał swym hetmanem manewr, po którym jego najsilniejsza figura znalazła się na e1. Jednakże wystarczy spojrzeć na powyższy diagram i porównać pozycję obu hetmanów, żeby stwierdzić, że biały jest lepiej ustawiony! A kto tego nie widzi, ten poniżej znajdzie objaśnienie. 
Po tych ustaleniach już nie tak trudno znaleźć najlepszy ruch w pozycji:
20. Sd5!!

Jak już zostało wcześniej powiedziane, w związku z tym, że obie strony zastosowały związanie, powstało pomiędzy figurami obu stron napięcie. Białe, które mają straty materialne, musiały zadziałać energicznie. Zatem najlepiej byłoby zaatakować króla przeciwnika, ale w danej pozycji nie było takiej możliwości. Białe znalazły jednak inny sposób na rozwiązanie węzła gordyjskiego. Skoczek wskoczył do centrum i zaatakował najsilniejszą figurę przeciwnika! W ten sposób białe dosłownie rozwiązały związanie, któremu same podlegały, wzmocniły swoje związanie i jeszcze zastosowały podwójny atak! Pod biciem są zarówno czarny hetman, jak i czarny goniec! Adam Bukojemski nie szczędzi Kacprowi pochwał za znalezienie tego ruchu: "Blokada psychologiczna wiąże się z odsłonięciem hetmana pod zbicie, ale zdolny junior [a jakże!!! - mój dopisek] nie ma z tym problemu i dolicza wszystko do końca..."
Moim zdaniem wcale nie trzeba zbyt wiele liczyć, a kluczowe jest ustawienie hetmanów, o którym już wspominałem. W wariancie, który w partii nie powstał:
20.... G:e1
hetman czarnych okazał się tzw. "słabością taktyczną". Nie dość, że po tym, jak goniec zabrał hetmana białych, to czarny hetman stał się niebronioną figurą (a biały hetman był na e1 broniony przez wieżę - tu objawiła się zaleta jego nietypowej pozycji!), to jeszcze skoczek skonsumuje hetmana z szachem, nie dając czasu gońcowi na ucieczkę.
21. S:e7+ Kh8, 22. W:e1
W efekcie białe zostają z przewagą figury - koniec wariantu, który należało policzyć!
W partii nastąpiło:
20.... S:d5
i po obowiązkowym biciu obu hetmanów:
21. G:e7 G:e1
czarne mają aż trzy niebronione figury!
Po 22. W:d5!
czarne nadal mają dwa pionki więcej, ale aż trzy figury pod biciem i nie ma sposobu, aby w kolejnych dwóch ruchach żadnej z nich nie straciły.
Piękna partia, jedna z ładniejszych miniaturek Kacpra. Brawo!