piątek, 21 sierpnia 2015

Zapraszamy na nasz jubileusz!

W tym roku nasz klub obchodzi 40-lecia swojego istnienia. Tak, to w 1975 roku matematyk jarocińskiego Liceum Ogólnokształcącego mgr Adam Wantuch oraz znany ówczesny listonosz Antoni Jakubiak doprowadzili do założenie sekcji szachowej w Jarocinie. 
Z tej okazji postanowiliśmy zorganizować turniej jubileuszowy, na który zaprosiliśmy także zaprzyjaźnionych szachistów z partnerskiego miasta Schlüchtern w niemieckiej Hesji. 
Ze względu na zapowiadany remont budynku JOK-u, nasz turniej rozegrany zostanie 19. września 2015 roku w zabytkowym Pałacu Radolińskich w jarocińskim Parku. Myślę, że będzie to miejsce odpowiednie dla "królewskiej gry" oraz naszego zacnego jubileuszu. 



Zawody sędziować będzie Pan Maciej Sroczyński z Kalisza. 
Zapisy do turnieju na stronie chessarbitra
Poniżej komunikat naszego turnieju:

Regulamin Międzynarodowego Turnieju Szachowego z okazji jubileuszu 40-lecia sekcji szachowej JKSz-W Jarocin

ORGANIZATOR: Jarociński Klub Szachowo – Warcabowy, przy wsparciu finansowym
Urzędu Miasta i Gminy oraz Banku Spółdzielczego w Jarocinie. 

CELE: uczczenie 40. rocznicy powstania naszego klubu, propagowanie gry w szachy, a przez
to kulturalne wypełnienie wolnego czasu dzieci, młodzieży i dorosłych. 

TERMIN i MIEJSCE: 19 września 2015 r. (sobota) w Pałacu Radolińskich (ul. Park 3),
rozpoczęcie o godz. 10.00. (Najbliższy parking przy targowisku miejskim na ul. Kasztanowej
ok. 200 m od sali gry).

SĘDZIOWANIE: Maciej Sroczyński (klasa państwowa). Zapisy do turnieju przez stronę
http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_4513/
Potwierdzenie w dniu zawodów na sali gry do godz. do 9.30. 

SYSTEM GRY: szwajcarski kontrolowany na dystansie 7 (w przypadku dużej liczby
uczestników 8 lub nawet 9) rund tempem 15 minut na zawodnika. 

WPISOWE: dla seniorów 20 zł, dla członków JKSz-W Jarocin i mieszkańców powiatu
jarocińskiego oraz juniorów 15 zł. Wpisowe przeznaczone zostanie w całości na organizację
turnieju i nagrody. W kwocie wpisowego wliczony będzie także poczęstunek oraz napoje
dla uczestników w czasie trwania turnieju. 

NAGRODY gwarantowane: 
- za 1. miejsce nagroda rzeczowa o wartości ok. 500 zł
- za 2. miejsce nagroda rzeczowa o wartości ok. 300 zł
- za 3. miejsce nagroda rzeczowa o wartości ok. 200 zł
- dla najlepszej zawodniczki – nagroda rzeczowa, 
- dla najlepszego juniora (lub juniorki) – nagroda rzeczowa,
- nagroda niespodzianka wylosowana wśród wszystkich nie nagrodzonych w inny
sposób zawodników biorących udział w turnieju. 
Fundusz nagród – ponad 1300 zł. 
W przypadku pozyskania dodatkowych sponsorów liczba przyznanych nagród może
zostać zwiększona. 
Zawodnik może otrzymać tylko jedną nagrodę!
Nagrody finansowane z dotacji Urzędu Miejskiego w Jarocinie!

DODATKOWE INFORMACJE: 
W turnieju weźmie udział delegacja z partnerskiego niemieckiego miasta Schlüchtern. 
Zwycięzca turnieju otrzyma puchar. 
Organizator zastrzega sobie prawo ostatecznej interpretacji niniejszego regulaminu.
Szczegółowych informacji o turnieju udziela prezes JKSz-W Jarocin Paweł Witwicki (tel.
508-578-954). 

Góry, niziny, w końcu morze

Po turniejach w górach, pobycie na Górnym Śląsku i Festiwalu w Poznaniu, Kacper Tomaszewski dotarł w końcu nad morze. Już następnego dnia po zakończeniu poznańskiego turnieju, nasz wychowanek pojechał do Rewala. Zawodnik MKSz-u Rybnik drugi rok z rzędu bierze udział w słynnym (w tym roku jubileuszowym - już dwudziestym!) Koniku Morskim Rewala
W ubiegłym roku Kacper był jedną z rewelacji turnieju organizowanego przez am. Jurija Zezulkina, znanego właściciela sklepu "Caissa" z książkami i sprzętem szachowym. Tegoroczną edycję rozpoczął od zwycięstwa nad Pawłem Siekierskim z Wrzosu Międzyborów, a w drugiej rundzie zremisował Mateuszem Łapajem z MCKiS-u Jaworzno. Dziś, w trzeciej rundzie, zmierzy się z Patrykiem Paziakiem z Korony Gdańsk
Wyniki można śledzić na oficjalnej stronie turnieju Konik Morski Rewala 2015
Trzymajmy kciuki za udany start naszego wychowanka, który na wrześniowej liście rankingowej chciałby przekroczyć granicę 2300 ELO.


wtorek, 11 sierpnia 2015

Tomaszewski na Festiwalu

Trwa "wakacyjne tournee" Kacpra Tomaszewskiego po turniejach szachowych. Nazajutrz po zakończonych w Katowicach Mistrzostwach Polski Juniorów w szachach szybkich i błyskawicznych, rozpoczął się XIII Festiwal Szachowy w Poznaniu. Oczywiście bierze w nim udział reprezentant MKSz-u Rybnik, a nasz wychowanek.
Tomaszewski rozpoczął zawody od ładnego zwycięstwa białymi nad Piotrem Hoffmanem z Piasta Śrem, a dziś mierzy się z nieobliczalnym Krzysztofem Rozumkiem z Lipna Stęszew. Turniej jest bardzo dobrze obsadzony. "Jedynką", jakkolwiek by to politycznie zabrzmiało, jest arcymistrz ze Śremu i trener Kacpra, Jacek Tomczak. O zwycięstwo będą chcieli także powalczyć Ukraińcy - am. Władimir Małaniuk i mm. Witalij Koziak. Wychowankowi JKSz-W możemy kibicować oglądając transmisję on-line.
Oto wyniki Festiwalu.

Przełamywanie kryzysów w "Spodku"

Tuż po powrocie z rozgrywek ligowych, najlepsi polscy młodzi szachiści zjechali do Katowic, gdzie odbywały się tegoroczne Mistrzostwa Polski Juniorów w szachach szybkich i błyskawicznych. Do rywalizacji w legendarnym "Spodku" przystąpili także Kacper Śnieżek w grupie chłopców do lat 14 oraz nasz wychowanek Kacper Tomaszewski w grupie chłopców do lat 18.
Od czwartku do soboty uczestnicy mistrzostw walczyli o tytuły w szachach szybkich (partie grano tempem 15 minut + 10 sekund za każdy ruch). Dla Kacpra Śnieżka turniej szachów szybkich był w zasadzie przedłużeniem niepowodzeń, jakie miały miejsce w rozgrywkach drugoligowych w Iwoniczu. Co prawda w końcu wygrał kilka partii, ale też poniósł sporo porażek z zawodnikami niżej klasyfikowanymi, a co gorsza nadal popełniał w swych partiach wiele błędów. Szczególnie przykre były pojedynki w dwóch ostatnich rundach, w których nie potrafił ograć słabszych rywali mając przewagę materialną. Ostateczny wynik, a przede wszystkim zajęte miejsce (62. w gronie 93. uczestników), to kolejne rozczarowanie.
Wyniki szachów szybkich w grupie C-14.
Bardzo dobry początek zanotował natomiast Kacper Tomaszewski. Po 6. rundzie, w której pewnie ograł Mikołaja Tomczaka z Wieniawy Leszno, znajdował się "na pudle". Potem jednak uległ na pierwszej szachownicy świetnie przygotowanemu teoretycznie Aleksandrowi Kaczmarkowi z Victorii Kielce, a następnie również Przemysławowi Piotrowskiemu z Polonii Wrocław (nie dokończył ataku po ofierze figury), co kompletnie wybiło go z rytmu. Fatalna końcówka turnieju (1 punkt z 5 partii) odsunęła go na dość odległą pozycję.
Wyniki szachów szybkich w grupie C-18.
Turniej błyskawiczny był zatem dla obu Kacprów szansą na przełamanie złej passy i powrót do "normalnej" gry i wyników. Obaj w zasadzie ją wykorzystali.
Sobotnio - niedzielne blitze toczyły się, jak zwykle na Mistrzostwach Polski Juniorów, systemem mecz i rewanż tempem 3 minuty + 2 sekundy za każdy ruch. Kacper Śnieżek w sobotę jeszcze się "nie odrodził", ale pojawiły się pierwsze symptomy poprawy. Powrót do normalnej dyspozycji nastąpił wreszcie w niedzielę na zakończenie mistrzostw. W tym dniu Śnieżek nie przegrał żadnego pojedynku, zgromadził 8,5 punktu z 12 do zdobycia (7 zwycięstw, 3 remisy, 2 porażki)  i ograł kilku niezłych zawodników (np. Mateusz Tustanowski z AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice, czy Borys Paliwoda z Baszty Żnin), co pozwoliło mu na nowo uwierzyć we własne umiejętności. Nareszcie prezentował grę aktywną i pomysłową, co również przełożyło się na dobry wynik (30. miejsce w stawce 83. uczestników).
Wyniki szachów błyskawicznych - blitz C-14.
Z kolei Kacper Tomaszewski znów w sobotę bardzo dobrze rozpoczął zawody, rozbudzając nadzieje na to, że w końcu zdobędzie upragniony medal, ale w niedzielę wszystkie mecze zremisował, co wystarczyło na zajęcie bardzo dobrego 7. miejsca (8. zawodników otrzymało nagrody).
Wyniki szachów błyskawicznych - blitz C-18.
Strona mistrzostw z dostępem do relacji z zawodów.


Ponieważ po raz drugi, jako opiekun reprezentantów JKSz-W Jarocin, miałem okazję wziąć udział w Mistrzostwach Polski Juniorów w szachach szybkich i błyskawicznych, mam już pewne spostrzeżenia i mogę ocenić organizację imprez. Dla uczestników i opiekunów jest istotnych kilka podstawowych kwestii, rzutujących na ocenę mistrzostw. Są to:
1. sala gry, 
2. warunki zakwaterowania,
3. wyżywienie,
4. kwestie formalne. 
Oceny dokonam poprzez porównanie zeszłorocznych mistrzostw, które odbyły się we Wrocławiu i tegorocznych w Katowicach. 
Ad. 1
Zdecydowanie lepsze warunki do gry mieli uczestnicy mistrzostw w Katowicach. "Spodek" to jeden z najnowocześniejszych obiektów w Polsce. Przestronny i klimatyzowany! Mistrzostwa odbywały się w czasie tropikalnych upałów, ale na szczęście uczestnicy odczuwali je dopiero po opuszczeniu obiektu. "Spodek" posiada też odpowiednie oświetlenie, a dodatkowo nad głowami uczestników znajduje się ogromny telebim, na którym można było podglądać bieżącą transmisję (dodatkową atrakcją transmisji była możliwość nie tylko śledzenia samych partii, ale także tego, co dzieje się aktualnie w sali oraz wysłuchania komentarzy fachowców, m.in. am. Marcina Tazbira, czy mm. Jacka Bielczyka - oczywiście w sali głos komentatorów nie był słyszalny). 
Przy tylu zaletach "Spodka", jedynym atutem wrocławskiej "Hali Stulecia" był piękny ogród ze stawem, przy którym można było spędzać miło chwile podczas przerw między rundami. 
Ad. 2
Standard akademików we Wrocławiu i w Katowicach był podobny, ale ogromną zaletą Wrocławia było to, że z miejsca noclegowego na salę gry było ledwie 300 m, dzięki czemu można było tam dotrzeć spacerkiem w ciągu 5-10 minut. W każdej chwili można było wrócić do pokoju, jeśli akurat zapomniało się zabrać coś ważnego. W Katowicach akademiki były oddalone od "Spodka" ok. 10 km! Co prawda zorganizowano bezpłatne dowozy autobusami, ale np. w pierwszym dniu autobus był przepełniony i objeżdżał niepotrzebnie przez centrum miasta, w związku z czym po pół godzinnej wycieczce wszyscy jej uczestnicy mieli dość takich podróży. W dodatku następnego dnia zmieniono godzinę porannego dowozu na salę, ale nie we wszystkich domach akademickich pojawiły się informacje o tym. W związku z czym znaleźliśmy się w ok. trzydziestoosobowej grupie osób, które musiały dojechać w nerwach na własną rękę środkami komunikacji miejskiej. 
Ad. 3
Wyżywienie, za podobną cenę, zdecydowanie korzystniej wypadło we Wrocławiu. Mimo iż niektórzy uczestnicy i tam narzekali, to jednak "szwedzki stół" niemalże gwarantował, że z każdego posiłku można było wyjść najedzonym. W Katowicach tylko śniadania były serwowane w ten sposób. Po wydzielanych obiadach i kolacjach wielu uczestników i ich opiekunów biegało jeszcze do sklepików. 
Ad. 4
We Wrocławiu w jednym miejscu odbierało się klucze do zarezerwowanego pokoju oraz kartę uczestnika, która umożliwiała wejście na salę gry i skorzystanie z posiłków. W Katowicach wiele osób po dojechaniu pod wskazany w komunikacie adres zostało zaskoczonych zmianą lokalizacji ich noclegów (w sumie trzy punkty noclegowe, ale podobnie oddalone od sali gry), a aby otrzymać bony na jedzenie trzeba było stać w następnej dość długiej kolejce. Podobnie długo trzeba było czekać (choć kolejka znacznie krótsza), na rachunki. Ale te można było załatwić przynajmniej już w pierwszym dniu, a we Wrocławiu stres związany z tym, czy dostanie się faktury trwał do ostatniego dnia mistrzostw. W Katowicach pewnym problemem były identyfikatory umożliwiające przebywanie na sali gry podczas trwania partii. Organizatorzy przygotowali po 20 dla każdego związku. Sporo z nich trafiło jednak do rodziców, zaś niektórzy trenerzy i instruktorzy niemal do ostatniego dnia szukali identyfikatorów, by choć na chwilę spojrzeć z bliska na grę podopiecznych (ochrona obiektu czasami aż przesadnie sprawdzała te same osoby i ich identyfikatory). 

Indywidualnie odwrotnie niż w drużynach

Na początku sierpnia zakończyły się rozgrywki w ligach juniorskich. Spory sukces zanotowała drużyna Wieniawy Leszno, która triumfowała w Iwoniczu w zmaganiach II ligi juniorów. Do tego zespołu wypożyczony był z naszego klubu Kacper Śnieżek
Niestety, nasz utalentowany junior w niewielkim stopniu przyczynił się do tego sukcesu. W jedenastu meczach zdobył zaledwie 1,5 punktu (3 remisy i aż 8 porażek, bez zwycięstwa). Zatem mimo złotego medalu, jaki przywiózł z tych zawodów, zaliczy je na konto najbardziej nieudanych w dotychczasowej karierze. 


Analizując grę Kacpra w tym turnieju, można zauważyć, że nie była ona najgorsza, ale w kluczowych momentach partii wybitnie nieskuteczna. W zasadzie tylko dwaj rywale ograli naszego juniora, natomiast w pozostałych partiach nie wykorzystał on wielu szans na odniesienie zwycięstwa bądź doprowadzenie do remisu. 


Oto końcowe wyniki II ligi juniorów

Znacznie lepszy nastrój po zakończeniu rozgrywek Ekstraligi Juniorów w Ustroniu ma nasz wychowanek Kacper Tomaszewski. Jego obecny klub MKSz Rybnik zajął co prawda siódme miejsce, ale Tomaszewski, gromadząc w 9 partiach 6,5 punktu, uzyskał drugi wynik na drugiej szachownicy. Tyle samo punktów co Kacper miał na koncie Łukasz Nowak, ale jego Gulermak Polonia Warszawa uplasowała się wyżej w rozgrywkach i dzięki temu wyprzedził on naszego wychowanka także w klasyfikacji indywidualnej. 
Oto końcowe wyniki Ekstraligi juniorów